„Bądźcie wymagający wobec otaczającego was świata, ale przede wszystkim wymagajcie od siebie samych”
Gdy na Zachodzie następowały przemiany kulturowe,
których kulminacją były zamieszki w Paryżu 1968 roku,
w Polsce władze komunistyczne ściśle kontrolowały
uczelnie i program nauczania. Katolicki Uniwersytet Lubelski
był wyjątkiem na skalę całego bloku wschodniego.
„Zadaniem uniwersytetu jest także uczyć,
ale w gruncie rzeczy jest on po to,
żeby człowiek(…) nauczył się sam myśleć”
Karol Wojtyła wykładał na Katolickim
Uniwersytecie Lubelskim
od 1954 r. aż do wyboru na papieża.
Prof. Karol Wojtyła w towarzystwie ks. Tadeusza Stycznia (z prawej)
i ks. Stanisława Guły, czerwiec 1967 r. Fot. M. Hałasa/archiwum KUL
Kierunek: Lublin
W auli
i na trawie
„Na polanie wyciągnął zza pazuchy cały plik
jakichś kartek maszynopisu i zapytał:
„Czy chcecie dyskutować na temat miłości?”
Grupa „Święta Lipka” zrzeszała studentów,
biorących udział w letnich obozach filozoficznych,
na których bywał również ich wykładowca -
ks. prof. Karol Wojtyła.
Wizerunek Matki Bożej w sanktuarium w Świętej Lipce.
W auli i na trawie
Filozoficzne
zjazdy
„Przychodzili do mnie redaktorzy, uczeni, lekarze, artyści (…).
Organizowało się też różne sympozja
- dom był niemal zawsze zajęty, pełen życia”.
Profesor Wojtyła spotykał się z fizykami
na nartach i w domu pp. Janików, gdzie
dyskutowali o naukach szczegółowych i filozofii.
Dyskusje stały się zaczątkiem spotkań z naukowcami
w Castel Gandolfo.
Fot. Jerzy Ciesielski, Ochotnica Górna, 1955 r.
Filozoficzne zjazdy
Człowiek
w centrum
„…czyny nasze czyż zdołają ogarnąć,
i to ogarnąć aż do dna,
te wszystkie głębokie prawdy,
nad którymi myśleć nam wypada?”
Jako filozof Karol Wojtyła prezentował nurt personalizmu,
dla którego człowiek jest głównym punktem odniesienia.
Podczas obrony pracy doktorskiej, czerwiec 1967 r.
Fot. M. Hałasa/archiwum KUL